WIADOMOŚCI ABSTRAKTOWE
Nr 12
Piatek
2008-03-14
Redaktor odpowiedzialny: Jerzy Prus
Subskrypcja najnowszego wydania:
prusjerzy@optonline.net,
później ukazuje sie w dziale “Abstrakty” na
www.pruspresents.com
SKANDALICZNY ART. 91.1 KONSTYTUCJI - PREAMBUŁA PiS TO ZA MAŁO JUREK Marek, Poprawki PiS są bez znaczenia, „Nasz Dziennik” Piątek, 14 marca 2008, Nr 63 (3080) = http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080314&id=po12.txt. Z Markiem Jurkiem, marszałkiem Sejmu V kadencji, liderem Prawicy Rzeczypospolitej poprzedniej kadencji, rozmawia Wojciech Wybranowski. Z całej rozmowy przytaczam fragment najistotniejszy, warto przeczytać całą: Pytanie: „Poprawki do ustawy pozwalającej na ratyfikację traktatu lizbońskiego mają jakiekolwiek znaczenie prawne?” Marek Jurek: „Niestety, nie mają żadnego; mogłyby mieć znaczenie polityczne, gdyby stały się uzasadnieniem odrzucenia traktatu. Natomiast dołączone do traktatu niczego nie zmieniają, mają znaczenie wyłącznie propagandowo-wyborcze i psychologiczne, osładzając posłom głosowanie za degradacją Polski. Artykuł 91 Konstytucji mówi wyraźnie, że umowa międzynarodowa ratyfikowana za zgodą Sejmu stoi zawsze przed ustawami, działa bezpośrednio. Jest zawsze nadrzędna. Tak stanowi polski porządek konstytucyjny - udawanie, że jest inaczej, to oszukiwanie Polaków. Nawet gdyby przewodniczący Gosiewski poprzedził traktat wstępem do Konstytucji 3 Maja, Kartą Praw Rodziny czy statutem PiS - nie będzie to miało żadnego znaczenia prawnego. Znaczenie ma tylko odmowa poparcia traktatu w głosowaniu ratyfikacyjnym - i tu nie ma znaczenia, czy ktoś zagłosuje przeciw, czy wstrzyma się od głosu. Jeśli 154 posłów zagłosuje przeciw ratyfikacji lub wstrzyma się od głosu - wtedy będzie odrzucony. I na ten temat można potem pisać deklaracje. PiS ma dostateczną siłę, żeby to zrobić, a jeśli nie chce - powinien to powiedzieć otwarcie.”
ATAKI NA STRATEGICZNE SIECI INFORMACYJNE AMERYKI DREAZEN Yochi J., Military Network Increasingly Are Under Attack – U.S. Commander For Cyberspace Says There Is China Link, „Wall Street Journal”, March 12, 2008, p.A7. ABS – J.Prus 2008–03–12. Gen. Kevin Chilton, b. kosmonauta, odpowiedzialny za wojskową elektroniczną sieć informacyjną powiedział, że ciągle wzrasta liczba ataków na ta sieć i wiele wskazuje że są to ataki ze strony Chin. Pekin regularnie odrzuca takie oskarżenia, a rzecznik rządu Chin Qin Gang doradzał, by Pentagon porzucił swą zimnowojenną mentalność. W raporcie Pentagonu opublikowanym w tym miesiącu stwierdza się, że dziennie mamy dziesiątki tysięcy ataków na „military cyberspace”. Zimą 2006 r. hakerzy złamali zabezpieczenia systemu komputerowego Naval War College. W czerwcu 2007 r. hakerzy dostali się do systemu poczty nietajnej Pentagonu. Z kolei raport Government Accountability Office stwierdza nasilenie ataków hakerskich na strategicznie istotne punkty infrastruktury jak elektrownie oraz system wodny, niebezpieczny był atak hakerów w X 2006 na system zarządzania wodą w ok. Harrisburg PA. Gen. Chilton za szczególnie niebezpieczny uznał atak na systemy komputerowe Estonii wiosną 2007 r. i chociaż nie udało się hakerom sparaliżować systemu, to jednak doprowadzili do jego znacznego spowolnienia.
KATOLICKA PERSPEKTYWA WILLIAMA F. BUCKLEY’A JR. SOUZA Fr. Raymond J de, Buckley’s Catholic Legacy, „National Catholic Register” 83:10 (March 9, 2008), p.1, 9, 2 foto. ABS – J. Prus 2008–03–12. William F. Buckley Jr. zmarł 27 lutego 2008 r. w wieku 82 lat. Po jego śmierci biograf papieski George Weigel napisał, iż Buckley w XX wieku był jednym z pięciu katolików najbardziej oddziaływujących na opinię publiczną Ameryki. Był jednym z liderów amerykańskiego konserwatyzmu i intelektualnym architektem czasów Ronalda Reagana. Buckley pisał, że „bez wolności nie ma prawdziwego człowieczeństwa” (Without freedom, there is not true humanity), uważał, że ludzka wolność, to boski dar realizujący się w twórczości, przedsiębiorczości, sztuce i w praktykowaniu cnoty. W założonym w 1955 r. „National Review” nadal amerykańskiemu konserwatyzmowi nowe oblicze, zrywając z izolacjonistami, natywistami i ekstremistami (zerwał z Joe McCarthy). Podczas Soboru Watykańskiego II którego reformy były życzliwie przyjęte przez Partię Demokratyczną, Buckley podkreślał zalety katolickiego konserwatyzmu. Przeciągniecie głosów katolickich na Partię Republikańską i na Reagana było w znacznym stopniu rezultatem działalności Buckley’a. Wiele z ogniw amerykańskiego konserwatyzmu katolickiego było inspirowanych mniej lub bardziej przez Buckley’a, by wymienić ”First Things” (jej redaktor Ojciec Richard John Neuhaus był przyjacielem Buckley’a), „Crisis” (obecnie InsideCatholic.com), „Human Life Review”, Ethics & Public Policy Center, The Acton Institute, Faith & Reason Institute, EWTN. Jedna z cech charakterystycznych amerykańskiego konserwatyzmu katolickiego było jednoznaczne opowiedzenie się za obroną życia poczętego i w obronie cywilizacji życia. Tu nastąpiło starcie z Partią Demokratyczną (związaną z irlandzkim katolicyzmem), która dokonała gwałtownego zwrotu w kierunku wspierania cywilizacji śmierci i tolerowania aborcji rzekomo w imię wolności wyboru przez kobiety. W podobna stronę – liberalizacji prawa proaborcyjnego - dryfowała Partia Republikańska wraz ze swymi elitami związanymi z rodzinami Eisenhowerów, Rockefellerów, sam Reagan podpisał, jako gubernator Kalifornii ustawę liberalizującą aborcję. Powstrzymanie tego dryfowania było w znacznym stopniu zasługą Buckley’a. Potrafił realistycznie patrzeć na ideały i praktykę katolików, wręcz zarzucał duchownym głupotę z powodu lekceważenia piątkowego postu. Znakomity w łacinie, dystyngowany w swej angielszczyźnie, często dodawał, to co angielski zatracał wskutek sekularyzacji, podtrzymywał ten słownik sesquipedalian, świadomie używał słowa „afflatus” czyli „powiewanie, wiatr, tchnienie, natchnienie” = „a divine impulse” [ a dzisiaj mamy tendencję hebraizującą i używanie słowa „ruah” ]. „thaumaturgical” = ang.: concerning the working of miracles [ od łacińskiego „thaumaturgia” czyli cudotwórstwo, czynienie cudów ]. Buckley podkreślał, że wrażliwość katolicka częściej operuje „wraz / i” niż „ani / lub”, a wiec zarówno rozum i wiara, zarówno Bóg jak i człowiek, zarówno kapłan jak i prześladowany.
STANISZKIS Jadwiga, Profesor od emocji, „Gala” (Warszawa) Nr 10 z 3-9.03.2008, s.60-63, 4 foto. Rozm. przeper. Śnieg-Czaplewska Liliana. ABS – J. Prus 2008-03-13. Prof. politologii, doradca pierwszej „Solidarności”, później AWS. W 1968 r. straciła prace, wieziona przez 7 m-cy. Jej pierwszym mężem był pisarz Ireneusz Iredynski, drugim Michał Korczec radca ambasady RP w Pekinie. Znalazła się na 9 miejscu najbardziej wpływowych kobiet w Polsce (wedle „Forbes”) [ i nie znalazła się nawet w pierwszej setce listy skrajnie lewicowego „Przeglądu” z 17.02.2008 r.; a tego jasno wynika, ze „kto ma listy rankingowe, ten ma władzę” ]. W długim wywiadzie podkreśla swa samotność. „Czasem mylę się w drobiazgach. W rzeczach ważnych jestem absolutnie szczera”. Zdaje sobie sprawę, ze potrafi ludzi doprowadzić do silnej agresji. Wspomina swego ojca Witolda, l.99, [ wywiad był przeprowadzony jeszcze przed jego śmiercią ], i swego męża nie pamiętając czy w swej książce umieściła go w rozdziale o uczuciach, czy o zwierzętach [ to taki chyba kobiecy odwet skrajnego feminizmu, za lata twierdzeń mało spostrzegawczych mężczyzn, że kobieta nie ma duszy ]. Zazwyczaj czytałem wszystko, co pisała Staniszkis, bo zawsze miała cos ciekawego do powiedzenia o Polsce, tym razem mówi prawie wyłącznie o sobie.
MACHALICA Bartosz, Sponsor brunatnej propagandy, „Przegląd” (Warszawa) Nr 9 z 2.03.2008, s.44, 3 foto. ABS – jp 2008-03-13. Atak na b. min. kultury Michała Ujazdowskiego (b. poseł PiS) za finansowanie pism skrajnej prawicy (np. pisma „Templum Novum”). W rozumowaniu Autora zdaje się funkcjonować przesłanka, ze najlepiej gdyby minister dysponował cenzura i w ten sposób finansowałoby jedynie teksty o dużej poprawności politycznej, co już było negatywnie praktykowane. Należy się spodziewać, ze rząd Tuska, nie będzie z kolei popierał tekstów skrajnej lewicy, ale to raczej mało prawdopodobne po decyzjach faworyzujących działaczy LiD, b. komunistów, czy mediów działaczy komunistycznych służb specjalnych.